WSZYSTKO BLISKO cz.II czyli Majdan Sopocki dla uczniów szkół średnich.


6 (114)W dniach 30.07-6.08.2018r odbył się drugi z kolei turnus Ruchu Apostolstwa Młodzieży. Tym razem na polanę w Majdanie Sopockim zawitali uczniowie szkół średnich. Zastali tam rozśpiewanych młodych studentów, którzy piosenką zespołu Pogodno “Uśmiech się”, chcieli pozytywnie nastawić swoich następców do nieco jeszcze niepewnej pogody. Godzina dobrego spotkania starszyzny z młodszymi szybko umknęła i po chwili zostaliśmy na obozie sami.

Regulaminy, oprowadzanie po bazie, powtarzanie zasad, to coś czego nikt nie lubi, ale każdy musi to przejść, bo nasze bezpieczeństwo jest najważniejsze. Pierwsza Msza pod namiotem, bo już padać zaczęło. Mimo to nie zniechęceni intensywnie poznajemy się nawzajem, bo przed nami cały tydzień 🙂

Wtorek to pierwszy dzień dnia programowego – dziś na obozie: słuchamy, milczymy, rozmawiamy w grupie – tak mija pierwsze przedpołudnie – intensywne, ale to dopiero początek. Po południu zwykli, niezwykli goście, czyli STRAŻACY. Szacunek dla tej służby – ogromne poświecenie i ciągła gotowość, by pomagać. Nie obyło się bez rosy z węża strażackiego i wiadomo “dziewczęcych pisków”:) a popołudniu poszliśmy na kajaki i rowerki. Wspólnie spędzony wieczór dopełnił dnia i zapewnił nam zdrowy mocny sen 🙂

Środa – dzień rozpoczął się na obozie i tu spędziliśmy czas programowy obozu (czyli: słuchamy, milczymy i rozmawiamy, skrót: S(z)M(e)R). Jednak coś wisiało w powietrzu, po obiedzie czekała nas nie lada niespodzianka – Spływ Kajakowy, dzięki finansowaniu Fundacji PZU, mogliśmy popłynąć zorganizowaną grupą po rzece TANWI. Niezapomniane przeżycie. Chwile śmiechu do łez i wzajemnej pomocy. Nic tak nie buduje wspólnoty jak wspólne pokonywanie kolejnych wyzwań. A wieczorem? Ognisko. “Ognisko kończy wszystko” i tak było w tym przypadku. Znowu zdrowy mocny sen 🙂

Czwartek- Dzień zluzowania, spędzony na obozie. Nasz “S(z)M(e)R wprowadzał nas do bardzo poważnego wydarzenia – spowiedzi. Ogromnie fajne było to, że na obozie zrobiło się dużo czarniej (i to nie przez chmury). Po prostu odwiedzili nas nasi kierownicy duchowi. Którzy otwarci na rozmowę z nami pełnili dyżur w najróżniejszych miejscach naszego obozu. Cały dzień zakończył się w miejscowym kościele, gdzie mieliśmy czuwanie z pięknymi śpiewami.

Piątek – “Wyprawy małe i duże, nie straszne nam nawet burze” – w sumie to nie do końca prawda, bo śliczna słoneczna pogoda zachęciła nas do tego by właśnie tego dnia wybrać się na eksplorację ROZTOCZA. Naszym celem stała się miejscowość Susiec – to maleńka, zaciszna miejscowość a zarazem świetna baza dla tych co chcą ruszyć na okoliczne szlaki turystyczne, prowadzące po unikalnych atrakcjach przyrodniczych Roztocza. Nasz “S(z)M(e)R” miał miejsce przy kościele w Suścu, a potem udaliśmy się bardzo malowniczą trasą do obozu. W naszych nogach zostało 21 km. Piękne widoki i nade wszystko świetna kuchnia pani Wiesi zrekompensowały zmęczenie.

Sobota – podobnie jak nasi starsi koledzy i koleżanki wybraliśmy się do Krasnobrodu i Zamościa. Film o historii Zamościa, z całym multimedialnym pokazem bije wszystko. Potem zwiedzanie całego Arsenału. Jednym słowem: POLECAMY 🙂 Potem czas wolny w Zamościu, na tzw. souveniry. A wieczorem film “Chata”. Czujemy bliski koniec obozu, ale to jeszcze przed nami.

Niedziela – ostatni pełny dzień obozowy. Plan bardzo prosty: “S(z)M(e)R, a potem kajaki, rowerki, plaża. Zapracowana dziś była kadra, która oprócz opieki nad nami, miała za zadanie przygotowanie bogatego w wydarzenia ostatniego wieczoru. Konkursy, zabawy i kuchnia “all inclusive” to charakterystyka tego wieczoru. nagrody książkowe, koszulki, kubki – to wszytko było w zasięgu naszej ręki, ale konkurencja była mocna. Jednak i zwycięzców nie brakło 🙂 zakończyliśmy ten wieczór śpiewami przy ognisku.

Poniedziałek – leniwa pobudka, pakowanie, sprzątanie, podsumowanie wydarzeń całego tygodnia i niekończące się pożegnania. Na końcu znów zajęliśmy miejsca w autobusie i pełni wrażeń( nie ma co ukrywać spędziliśmy podroż powrotną smacznie śpiąc i marząc o swoim łóżku).

Zerknijcie na kilka fotek poniżej, choć powiem szczerze: przyjedźcie za rok to zobaczycie jak jest świetnie 🙂

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar

wpDiscuz